Niemal każda Panna Młoda pragnie, by dzień jej ślubu stał się naprawdę niezwykły. Wkłada swoją suknię ślubną i czeka na chwilę, aż przejdzie główną nawą. Mówi się, że to minuta, w której wszechświat się zatrzymuje. Moment, kiedy narzeczona staje w progu świątyni. To najważniejszy moment ślubnej uroczystości, bo tylko wtedy pomyślimy o istocie ślubu. Obecni w świątyni świadkowie myślą zazwyczaj o tym, co stanie się potem. Zastanawiają się jak będzie wyglądać wesele, czy będzie smakował ślubny tort, co podadzą jako główne danie. Bolesna prawda brzmi bowiem tak, że niewiele osób skupia się w trakcie ślubu na tym, co istotne. Stanowcza większość woli rozmyślać o podarunkach albo sukniach. Zaproszone dziewczyny próbują wypaść jak najładniej, poszukują najlepszej sukienki i tygodniami układają swoje fryzury. Większość z nich próbuje wypaść najlepiej ze wszystkich, zupełnie nie myśląc o tym, że to w końcu Panna Młoda jest w te dzień w centrum uwagi. To podejście świadczy o tym, że wesele jest po prostu kolejną okazją do zabawy, pokazania się i zjedzenia nowych potraw. A młoda para, zamiast cieszyć się początkiem nowego życia, głowią się kolejnymi przyziemnymi kwestiami, jak na przykład sposób usadzenia spóźnionych gości.